O byciu piękną słów kilka

Listopad 16th, 2010
|

Urodo, skąd ty się bierzesz? – zapytała żaba przeglądając się z zachwytem w tafli stawu… Szczęściara podoba się sobie bezkrytycznie, a jak jest z nami?

Niech każda odpowie sobie na to pytanie i… no właśnie, bywa z tym różnie. Jednak zdrowy rozsądek podpowiada, że trzeba zacząć się sobie podobać, spoglądając rano w lustro czuć niekoniecznie zachwyt, ale chociaż głęboką akceptację.
I nie chodzi mi tu o wmawianie sobie – jestem najpiękniejsza, bo tak niestety nie jest i nigdy nie będzie (są kobiety od nas piękniejsze oraz są kobiety od nas brzydsze) – najważniejsze to zrozumieć swoją indywidualność. Zrozumieć i nauczyć się słuchać tego, co nasze ciało do nas mówi, co nasza skóra do nas mówi. Sprawdzać naocznie jej kondycję i nie lekceważyć pierwszych symptomów pogorszenia jej stanu.

Kobieto dbająca o siebie, miej na uwadze to, czy Twoja skóra jest szorstka, zszarzała lub czy gdy ją lekko naciągniesz, nie wraca szybko na swoje miejsce (szczególnie dotyczy to skóry wokół oczu)?
To znak odwodnienia… i priorytetem jest nawodnić tę sucha krainę. Pytanie tylko czym…?

Moje Drogie, odpowiedź jest prostsza niż przypuszczacie… niestety i stety… ponieważ nie zawsze to co proste jest doceniane. Czasami wartościujemy wyżej coś, za co zapłaciłyśmy,a nie doceniamy tego co mamy za darmo – prawie ;-) czyli WODY, pysznej niegazowanej w nieprzyzwoitych ilościach spożywanej wody!

Dlaczego to jest tak proste? Dlatego, że nasza skóra składa się z 3 warstw:
- z najcieńszego naskórka (na rys. Epidermis),
- z najgrubszej skóry właściwej (na rys. Dermis),
- z tkanki podskórnej (na rys. Sucbutaneous fatty tissue)

img_skora_wiki

fot. wikipedia

W jakim celu o tym piszę i zdjęcie przekroju skóry wklejam? Tylko i wyłącznie po to, żeby uświadomić i pokazać, że kremy, serum, nawilżacze i inne specyfiki działają jedynie w naskórku! Nie jest to wystarczające, biorąc pod uwagę grubość skóry, prawda?
A co z resztą, co ze skórą właściwą? Przecież to w niej są sławetne włókna kolagenowe podtrzymujące owal twarzy oraz elastyna, która zapewnia sprężystość, nie mówiąc już o gruczołach łojowych (coś dla posiadaczek tłustych buziek ;) ).
Prawdziwie piękno i pielęgnacja zaczyna się już tam… i… pielęgnujemy skórę właściwą WODĄ! Łatwe, prawda? Wodą wprowadzaną do wewnątrz za pomocą butelki bądź tez szklanki ;-)
Jakie piękno jest proste!!! I każda z Was która miała na tyle samozaparcia i wytrzymała reżim picia przez co najmniej miesiąc potwierdzi moją tezę.

Jak to jest? Woda nawilża, odtoksycznia, poprawia krążenie i przepływ limfy, czyli płynów ustrojowych. Same plusy! Nasz organizm w końcu żyje pełną parą i ma się dobrze! On uwielbia wodę!

Jest nawet na to pewien tajny matematyczny wzór ;-)
Dla własnego zdrowia (zdrowia podkreślam, a nie urody) powinnyśmy pić 1,5l wody dziennie. Tyle potrzebują organy, żeby się nawilżyć, tyle potrzebujemy do odpowiedniego trawienia. A jeśli nie otrzymujemy wody z zewnątrz to…organizm i tak ją pobierze, ale z wewnątrz… czyli z moczu i kału… Mało świetlana perspektywa, prawda? I wtedy dopiero zaczynają się problemy skórne, bo toksyny, bo zanieczyszczenia, bo szara skóra i brak sił… nie mówiąc już o zatwardzeniach…

Czyli Kochane minimum 1,5 litra dziennie – dla własnej zdrowotności. A jeśli chcemy być piękne – no to …proszę bardzo! 0,3 litra wody na 10kg wagi. Czyli jeśli któraś z Was waży 60 kg, to dziennie powinna wypić 3 literki!
Fantastycznie!!! Jednakże czy każda z nas taką ilość wody w pęcherzu wytrzyma?? Powiem tak… kwestia wprawy i przyzwyczajenia organizmu ;-)

Są też inne plusy-bonusy – oprócz zdrowej skóry i organizmu oczywiście – po prostu pijąc taka ilość apetyt drastycznie maleje – jeść się nie chce! Po prostu nie chce się!
Wiem, że jako specjalista wizerunku powinnam raczej reklamować super hiper nowości kosmetyczne i pisać peany na temat nowych wynalazków biotechnologii, ale po co? Po co skoro sama jestem zwolenniczką pracy u podstaw i wiem z własnego doświadczenia, że fundamenty, to co robimy codziennie ma większa moc niż emocjonalne zrywy, bo nowy preparat na rynku się pojawił.
Nie jest to łatwe, ale jest proste i skuteczne przede wszystkim.

Tak więc szklanki w dłoń moje Kochane!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>