Czego unikam w kosmetykach ?

Styczeń 9th, 2013
|

Często Klientki i znajomi pytają mnie o to z jakich kosmetyków korzystam. Chodzi tutaj głównie o pracę, ale ja również w życiu prywatnym trzymam się pewnych zasad. Dla mnie bardzo istotnych, a są to:

pierwsze primo ;)

nie szkodzić skórze, czyli sobie. Tak aby po latach używania kosmetyku skóra wyglądała lepiej, a nie gorzej ;)

drugie primo

nie szkodzić zwierzętom, czyli absolutnie nie popieram marek, które na zwierzętach testują swoje produkty. Zresztą od 2004 roku jest to prawnie zabronione…tzn. całe składy kosmetyków, natomiast co się dzieje z komponentami, tego nie wie nikt.

trzecie primo

nie szkodzić środowisku lub szkodzić jak najmniej.

Czy to dużo, czy mało? Coraz więcej osób jest bardziej świadomych i również zdaje sobie sprawę z tego, że kosmetyki dobre rzadko są tanie. Może niekoniecznie bardzo drogie, ale z pewnością nie kupimy ich za przysłowiową złotówkę ;)

Poniżej przedstawiam składy, których unikam i ich właściwości. Oczywiście również zachęcam do czytania etykiet-wiele się wtedy rzeczy wyjaśnia.

W następnym poście, ponieważ dość długi skleciłam, opiszę kosmetyki których używam chętnie i często wraz ze składem, który nam służy.

Zachęcam do czytania, w takim razie!
Syntetyczne konserwanty

W kosmetykach konwencjonalnych do konserwacji stosuje się substancje syntetyczne, kiedyś uznawane za zupełnie bezpieczne, ostatnio budzące jednak u wielu naukowców spore zaniepokojenie. Mogą one powodować alergiczne stany zapalne skóry, są także podejrzewane o negatywne oddziaływanie na system hormonalny człowieka.

Parabeny

Ostatnio o nich głośno, a to najczęściej stosowane konserwanty syntetyczne. Związek chemiczny, zabija florę bakteryjną w preparatach, ale tym samym niszczy naszą naturalną florę bakteryjną na skórze. Skóra może stać się bardziej wrażliwa na działanie czynników zewnętrznych. Chociaż dotąd nie potwierdzono wcześniejszych doniesień o ich działaniu rakotwórczym, wiadomo że tkanka nowotworowa może je chłonąć. Są one podejrzewane o wywoływanie raka piersi u kobiet, jak również o spadek poziomu testosteronu u mężczyzn. Wprawdzie stosowanie parabenów w pojedynczym produkcie ogranicza się zazwyczaj do niewielkiej dawki, ale stosowanie wielu różnych kosmetyków jednocześnie może skutkować nagromadzeniem ilości tego potencjalnie niekorzystnego dla skóry środka.

Lanolina

Substancja natłuszczająca pochodzenia zwierzęcego. Pozyskiwana jest z owczej wełny. Może powodować alergie skórne, szczególnie u dzieci i osób starszych. Zmiany alergiczne objawiają się przede wszystkim długotrwale występującymi wypryskami o niewielkim nasileniu. W skrajnych przypadkach u osób nadwrażliwych lanolina może powodować atopowe zapalenie skóry.

Parafina

Paraffin/Petrolatum/Mineral oils – oleje pochodzące z ropy naftowej. Nie ulegają rozkładowi, powodują zanieczyszczanie środowiska. Wytwarzane na ogół z resztek, które zostają po destylacji ropy naftowej. Powszechnie używane w tradycyjnych kosmetykach, z uwagi na niską cenę i łatwość pozyskania. Stanowią barierę ochronną, która ma za zadanie chronić skórę przed niekorzystnym wpływem otoczenia. Parafina tworzy jednak na skórze nieprzepuszczalną dla wody i dla gazów (również dla tlenu i powietrza) warstwę. Skóra pod tą warstwą czuje się wprawdzie miękka i gładka, ale oddychanie skóry jest zablokowane.

Nasz organizm nie potrafi ich przetworzyć i wydalić, ponieważ nie rozkładają się one biologicznie. Pozostają więc już na stałe w naszym organizmie zmagazynowane. Badania na zwierzętach udowodniły, że substancje te zatrzymują się przede wszystkim w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych. Ponadto substancje te uniemożliwiają prawidłowe wnikanie w skórę składników aktywnych zawartych w kremie, czyniąc je w dużej części bezużytecznymi. Najbardziej smutny jest fakt, że prawie wszystkie olejki do ciała dla niemowląt to czysta parafina.

Oleje silikonowe

Z uwagi na znakomite odczucia aplikacyjne (gładkość skóry) oraz długotrwałe pozostawanie na skórze jest powszechnie stosowany – podobnie jak oleje mineralne – w wielu produktach kosmetycznych (np. w kremach do twarzy i ciała, bazach pod makijaż, fluidach, szminkach, produktach antycellulitowych). Silikony, powstające z krzemu i tlenu, są szkodliwe dla środowiska naturalnego, w naturze nie jest możliwe rozłożenie ich na mniejsze cząsteczki. Są tak samo obce ludzkiemu organizmowi, jak oleje mineralne. Mogą się gromadzić i latami magazynować w organizmie ludzkim.

Teraz już wiecie, dlaczego jestem przeciwniczką wszechobecnych „baz pod makijaż” :)

PEG, PPG

Ich zadaniem jest łączenie tłuszczu i wody w jednolitą masę. Mogą być również stosowane jako tensydy, czyli substancje myjące. Powodują, że nasza skóra staje się bardziej przepuszczalna, a tym samym narażona na dostęp substancji szkodliwych. Do produkcji PEG i PPG używany jest bardzo mocno szkodliwy gaz, tlenek etylenu (ethylene oxide), który uchodzi za substancję rakotwórczą, a także uszkadzającą strukturę genetyczną komórek. PEG mogą powodować alergie skórne. Nie są też bezpieczne dla środowiska naturalnego.

Chemiczne filtry UV

Oxybenzone – Chemiczne filtry UV. Są najczęstszym powodem fotoalergicznej egzemy kontaktowej. Powszechnie stosowane w produktach dla dorosłych, z uwagi na dobre właściwości użytkowe (balsamy nie bielące się na skórze) oraz w celu podwyższenia stopnia ochrony UV. Z reguły nie stosuje się ich w produktach dla niemowląt i małych dzieci, w Europie zapisy prawne zalecają, by w takich emulsjach stosować wyłącznie filtry mineralne. Podejrzane o szkodliwe działanie hormonalne. Są niebezpieczne dla środowiska – m. in. zwierząt, czy raf koralowych znajdujących się w pobliżu morskich kurortów.

Syntetyczne kompozycje zapachowe

Najczęstsze źródło uczuleń, występujące w produktach do pielęgnacji skóry. Jedna kompozycja zapachowa może posiadać do dwustu potencjalnie groźnych alergenów. Powszechnie stosowane w kosmetykach — często także tych nazywanych „naturalnymi” — z uwagi na przyjemne w odbiorze, różnorodne nuty zapachowe (także te, do złudzenia przypominające znane nam z natury!) oraz możliwość tworzenia wielowymiarowych kompozycji. W produktach organicznych zastąpione przez naturalne olejki eteryczne lub naturalne kompozycje zapachowe powstałe na bazie tych olejków.

Osobiście wolę te „mniej” pachnące kosmetyki kolorowe i do pielęgnacji ;)

Syntetyczne barwniki

Syntetyczne barwniki mogą powodować wytrącanie szkodliwych amin działających toksycznie na krążenie i układ nerwowy. Często działają alergizująco. W produktach naturalnych, podobnie jak w produktach spożywczych, stosuje się wyłącznie barwniki naturalnego pochodzenia.

Oczywiście opakowanie również tutaj jest niezwykle istotne, czyli stosowanie nietoksycznych farb itp.

One Response to Czego unikam w kosmetykach ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>